Nikaa xoxo
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Zmianaa...
No to tak na bloga nastapi jedna malutka zmiana. Nie bede pisac bloga z Lotte tylko sama. Dlaczego ? Dlatego, ze na początku myslałam, ze sama sobie nie poradze i poprosiłam ja o to. A zreszta ona ma swoje 2 inne blogi i po prostu nie ma czasu zeby jeszcze poswiecac czas temu. Tak wiec zostaje tylko ja :3
Nominacja ta jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Po odebraniu nagrody należy należy odpowiedzieć na .11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.
Zostałam nominowana przez Patt :3
Pytania i Odpowiedzi:
1. Twój ulubiony kolor ?Zielony i Niebiski :3
2 .Z kim lubisz spędzać czas ?
Z przyjaciółmi xD
3. Jaki zespół lubisz?
Hm... One Direction kocham więc lubie... y... nwm The Wandet ? xD
4 .Masz rodzeństwo ?
Niee ;c
5. Województwo w jakim mieszkasz ?
Podkarpackie ;D
6. Kolor i model telefonu ?
Czarny Samsung Avilla, ale niedługo będę mieć HTC xD
7. Bez czego nie ruszysz się z domu ?
Telefonu c:
8. Twoje hobby ?
Pisanie bloga i taniec. I Baardzo chcę się nauczyć grac na gitarze :3
9.Twoje największe marzenie ?
Zamieszkać w Londynie i nauczyć się grać na gitarze ;)
10.Twoje motto ?
Chyba Jeśli wciąż będziesz czytać poprzedni rozdział nie zaznasz następnego..
11. Jak długo masz bloga?
Ok. 2 tygodnie ;>
Blogi, które nominuje:
Pytania:
Zostałam nominowana przez Patt :3
Pytania i Odpowiedzi:
1. Twój ulubiony kolor ?Zielony i Niebiski :3
2 .Z kim lubisz spędzać czas ?
Z przyjaciółmi xD
3. Jaki zespół lubisz?
Hm... One Direction kocham więc lubie... y... nwm The Wandet ? xD
4 .Masz rodzeństwo ?
Niee ;c
5. Województwo w jakim mieszkasz ?
Podkarpackie ;D
6. Kolor i model telefonu ?
Czarny Samsung Avilla, ale niedługo będę mieć HTC xD
7. Bez czego nie ruszysz się z domu ?
Telefonu c:
8. Twoje hobby ?
Pisanie bloga i taniec. I Baardzo chcę się nauczyć grac na gitarze :3
9.Twoje największe marzenie ?
Zamieszkać w Londynie i nauczyć się grać na gitarze ;)
10.Twoje motto ?
Chyba Jeśli wciąż będziesz czytać poprzedni rozdział nie zaznasz następnego..
11. Jak długo masz bloga?
Ok. 2 tygodnie ;>
Blogi, które nominuje:
- http://wmmb-dontwakeup.blogspot.com/
- http://www.story-on-one-direction.blogspot.com/
- http://www.lottesdream.blogspot.com/
- http://www.alexandlivia-onedirections.blogspot.com/
- http://one-direction-blog-mrs-styles.blogspot.com/
- http://never-lose-hope-one-direction.blogspot.com/
- http://opowiadanie169.blogspot.com/
- http://larry1d.blogspot.fr/
- http://simplelove12.blogspot.com/
- http://blue-eyedlove.blogspot.com/
Pytania:
- Masz chłopaka ?
- Twoje miasto?
- Ile masz lat?
- Ilu masz przyjaciół?
- Motto?
- Numer buta ? xD
- Kogo kochasz?
- Ulubione zajęcie?
- Ulubiona książka ?
- Czego słuchasz?
- Ulubiony wokalista/wokalistka, zespół ?~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Uff no to to tyle. Dużo roboty z ty jest, ale i tak si ę Straaasznie cieszę ;3 Jeszcze raz massif thank ju Patt <3Nikaa xoxo
niedziela, 13 stycznia 2013
Rozdział 6 Xoxo
W Londynie byliśmy popołudniu.Zamówiliśmy taksówkę i pojechaliśmy do mnie.
-Czuj sie jak u siebie-powiedziałam , wchodząc do domu.
-Hahahah . Dzięki - powiedział i uśmiechnął sie
-Chodź , pokaże ci gdzie co jest -powiedziałam i oprowadziłam go po mieszkaniu .
- Woow. Ładnie tu - powiedział z zachwytem .
-Dostałam to mieszkanie od babci na 18 urodziny .-powiedziałam.
-A... rodzice ? Zostali w Polsce , tak? - zapytał Niall.
-Nie... oni nie żyją. Zginęli w wypadku jak miałam 10 lat.-powiedziałam łzami w oczach.
-Prze.... przepraszam, nie wiedziałem.- powiedział i przytulił mnie.
- Nic się nie stało. Mogłeś nie wiedzieć.- powiedziałam.
- Nie płacz już. Nie lubię jak jesteś smutna.-powiedział i otarł moje łzy.
-To moja wina. Przepraszam . Nie pomyślałem -powiedział ze smutkiem w oczach.
- Nic. się nie stało. Dobra nie będę się już mazgaić.- powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam.
- Podoba ci się tu?.- zapytał i odwzajemnił uśmiech.
- Taak. Tu jest ślicznie.-powiedziałam z zachwytem.
- To moje ulubione miejsce. Gdy chce być sam, przychodzę tu.-powiedział.
- ,,zieew'' , która godzina?.-zapytałam.
- 23.30 , a co śpiąca?.-zapytał, miło się uśmiechając.
- Mhm.. chodźmy już.-poprosiłam.
Niall złapał mnie za rękę i poszliśmy w stronę domu.
** W domu**
- Jesteś głodny?-zapytałam chłopaka.
- Trochę.. .- odpowiedział i uśmiechnął się.
- A na co masz ochotę?-zapytałam.
- Nie wiem ... może spaghetti .- zaproponował.
- Ok. Ale pomożesz mi?.-powiedziałam z oczami kota ze Shreka.
- Jak tak ładnie prosisz to..tak .- powiedział i pocałował mnie w policzek.
Danie wyszło nam świetnie. Po posiłku poszliśmy do mojego pokoju.
- Y.. Julku ja będę spał na kanapie. Nie będę się pchał do ciebie.-powiedział
-No co ty . Spij ze mną.-odpowiedziałam.
- Nie chce ci przeszkadzać.- wytłumaczył.
- Jak chcesz.- odpowiedziałam z uśmiechem.
**Noc**
Obudziłam się o 12.30 . Niall nie spał. Wiercił się na kanapie.
-Nie możesz zasnąć?.-zapytałam.
-Nie, strasznie chce mi się spać.-odpowiedział.
-Choć do mnie, przecież tam jest niewygodnie.-zaproponowałam.
-Dziękuje ci.-odpowiedział i przeniósł sie.
**30 minut później**
~~Oczami Nialla~~
-Julka śpisz? Ej? śpisz?.-zapytałem szeptem.
Nikt nie odpowiedział. Lekko się do niej przysunąłem i objąłem ramieniem. Długo jeszcze nie mogłem zasnąć. Męczyła mnie jedna myśl ..Chyba coś do niej czuje i w tym momencie się obudziła. Szybko zabrałem rękę, ale ona ją zatrzymała.
**Rano**
Wstałem pierwszy. Julka jeszcze spała, więc ostrożnie żeby jej nie obudzić wziąłem rękę z jej talii i wyślizgnąłem się z łóżka. Pomyślałem żeby zrobić jej niespodziankę i zacząłem robić jej śniadanie. Jak skończyłem to wszystko dałem na tacę i zaniosłem do sypialni. Dziewczyna wciąż spała. Wziąłem piórko i połaskotałem ją po nosie. Na jej twarzy pojawił się lekki grymas. Połaskotałem ją jeszcze raz, a ona powiedziała:
-Babciu jeszcze pięć minut..
-Hahaha nie jestem twoją babcią.-odpowiedziałem wciąż sie śmiejąc.
-Przepraszam. Mm... Co tak ładnie pachnie ?.-zapytała z zachwytem.
-Twoje śniadanko.-powiedziałem i położyłem tackę na łóżku.
-Ooo, dziękuję ! Kochany jesteś.-powiedziała i pocałowała mnie w policzek.
Patrzyłem jak Julka jadła posiłek. Była śliczna. Każda jej część przyciągała mnie do niej. Miałem ochotę zabić Lou za to co jej zrobił. Odgarnąłem głupią myśl i zapytałem dziewczyny:
-Smakuje ci ?
-Tak. Pyszne jest.-powiedziała i uśmiechnęła się do mnie.
-Zaczekaj tu chwilę. Zaraz wrócę.-powiedziałem i wyszedłem z pokoju.
~~Oczami Julki~~
Niall wrócił za ok. 5 min. Trzymał w ręku gitarę. Popatrzyłam na niego z wytrzeszczem i powiedziałam:-Niall.. Co ty kombinujesz ?
-No co ? Mówiłaś, że chcesz się nauczyć grać, a ja jestem najlepszym nauczycielem.-powiedział z dumą.
-Hahah jakiś ty skromny.-sprostowałam, a irlandczyk wyszczerzył swoje, białe ząbki.
Po śniadaniu ubrałam się w to i tak jak powiedział farbowany blondynek, zaczął mnie "uczyć" gry na instrumencie. Dlatego "uczyć", bo co chwile albo wybuchaliśmy niekontrolowanym śmiechem, albo Niallowi burczało w brzuchu i szedł coś zjeść.
-Źle trzymasz, dlatego ci nie wychodzi.-powiedział irlandczyk i obją mnie z tyłu. Czułam jak czerwienią mi się policzki.
-Czy ty się rumienisz?-zapytał Niall z zaciekawienie w oczach.
-Hahahahahahaha nieee czego tak myślisz?-zapytałam.
Cisza..., a po chwili wybuchliśmy niekontrolowanym śmiechem. Jak się już ogarnęliśmy, Niall dalej kontynuował lekcje. Nagle przestał.
-Niall, co ty robisz ?-zapytałam.
-Boo.. ja znowu jestem głodny.-powiedział i złapał się za brzuch.
-Boże ile ty jesz !?-powiedziałam i wystawiłam mu język.
Poszliśmy zrobić kanapki. Ja zjadłam 2, a Niall całą resztę. Została ostatnia. Wymieniliśmy spojrzenia rzuciliśmy się na kanapke. "biliśmy" się o chwilę o nią, ale ja wygrałam.
-No niee! To moja kanapka.-krzyknął zły Irlandczyk.
-Przegrałeś.-wystawiłam język i powoli zbliżałam bułkę do buzi.
-Nieee !!-krzykną i dosłownie rzucił się na mnie.
Kanapka wypadła mi z rąk i wpadła idealnie do kosza.
-Cooś ty zrobiła?!! Moja kanapeczka. Jak mogłaś!? Ona była taka młoda..-wykrzyczał Niall z łzami z oczach.
-Niall, przepraszam. Mogę ci zrobić nową.-powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam.
-No..no..nową!? O nie pożałujesz za to.-powiedział blondynek i uśmiechną się, a to dobrze nie znaczyło.
Zaczą mnie łaskotać.
-Ni..haha Nia..hahaha Niall ! Proszę przestań.-ledwo co powiedziałam.
-Przestane jak przeprosisz kanapeczkę.-powiedział stanowczo Horan.
-Dobra, przepraszam cie kanapeczko Nialla!-wykrzyknęłam z nadzieją, że Niall przestanie mnie łaskotać.
-To za mało. Krzyknij jeszcze, że mnie kochasz.-powiedział śmiesznie poruszając brwiami.
-KOOOCHAM NIALLA HORANA!!-krzyknęłam najgłośniej jak umiałam.
-No i o to mi chodziło.-powiedział blondynek i powoli zaczął zbliżać jego usta do moich. Dzieliło nas kilka centymertów, gdy nagle...
Hey girl, I’m waiting on ya
I’m waiting on ya
Come on and let me sneak you out
And have a celebration, a celebration
The music up the window’s down.
-To Megg, chyba dopiero tearz zauważyła, że mnie nie ma w USA.-powiedziałam i odsunęłam się o Nialla.
-Halo?
-Cześć ! Gdzie ty się do cholery podziewasz ?!- krzyknęła zdenerwowana brunetka.
-O teraz zauważyłaś, ze mnie nie ma ?-odpowiedziałam oschle.
-Dopiero co się obudziłam. Julka gdzie ty jesteś ?!-zapytała ponownie dziewczyna.
-W Londynie z Niallem.-odpowiedziałam.
-ŻE WHAT !? Jak to w Londynie!? Czego wyjechałaś?!-zapytała zdezorientowana.
-Spytaj się Louiska, może ci odpowie. Ja kończę cześć.-powiedziałam i rozłączyłam się.
-Julka kto to był?-zapytał Niall.
-Megg. Dopiero teraz się skapnęła że mnie nie ma w USA.-powiedziałam ze złością.
-Nie przejmuj się.-odpowiedział Irlandczyk i przytulił mnie..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak wam się podoba nowy rozdział ? Przepraszam, że tak długo na niego czekaliście, ale po pierwsze nie spodziewałam się, że tak szybko będzie 6 komentów. Zaskoczyliście mnie. I baardzo wam dziękuję za aż 33 komentarze i 1,000 wyświetleń. To dla mnie naprawdę baaardzo dużo znaczy!! następny rozdział raczej doda Lotte, bo ja jak narazie nie mam weny, a ona chyba ma jakiś pomysł ;> Woow, ale się rozpisałam. No to do nn Bayy ;**
9 komentarzy = 7 rozdział :3
I jak wam się podoba nowy rozdział ? Przepraszam, że tak długo na niego czekaliście, ale po pierwsze nie spodziewałam się, że tak szybko będzie 6 komentów. Zaskoczyliście mnie. I baardzo wam dziękuję za aż 33 komentarze i 1,000 wyświetleń. To dla mnie naprawdę baaardzo dużo znaczy!! następny rozdział raczej doda Lotte, bo ja jak narazie nie mam weny, a ona chyba ma jakiś pomysł ;> Woow, ale się rozpisałam. No to do nn Bayy ;**
9 komentarzy = 7 rozdział :3
Nikaa xoxo
czwartek, 10 stycznia 2013
I'm sorry :c
Baardzo was przepraszam, że tak długo nie dodaje rozdziału, ale miałam teraz troche na głowie. Musiałam sie stronką na fb zająć i wgl. Postaram się go dodać do niedzieli. Już mam cały zapisany tylko jeszcze muszę go przepisać xD A później wkroczy Lotte ^^ bo ja na razie kompletnie njje mam weny ;c Jeszcze raz I'm sorry ;c
Nikaa xoxo
czwartek, 3 stycznia 2013
Rozdział 5 hyhyhy
Byliśmy już na miejscu. Oczywiście było to samo co w Londynie, pełno ludzi, fanek drżących wniebogłosy imiona swoich idoli. W pewnym sensie się im nie dziwie, bo sama nie dawno, gdy zobaczyłam ich w TV darłam ryj na cały dom. Taa.. Directioner nie są normalne xD Musze przestać gadać sama do siebie co zaczyna być dziwne..
Mówiłam tak chwile sama do siebie, gdy nagle Lou powiedział:
-I jak ci się podoba NY ?
-Trochę tu tłocznie. - odpowiedziałam
-Zaraz dopchamy się do busa i pojedziemy do hotelu, a tam już będziemy mieli czas dla siebie. -powiedział przy czy śmiesznie ruszając brwiami.
-Mrr... Podoba mi się to. -powiedziałam.
W hotelu byliśmy za 30 min. Ja miałam pokój z Louisem, Liam z Danielle, Harry z Niallem, a Zayn z.. Megg! Tak, sama się zdziwiłam, jak dziewczyna mi to powiedziała.
-Megg, tylko wiesz.. Ja nie chce być jeszcze ciocią. -zażartowałam.
-Hahahaha. A weź ja i Zayna, on nawet na mnie ie będzie zwracał uwagi.-odpowiedziała smutno.
-Co ty wygadujesz ?! On jest w tobie zakochany po uszy ! To widać.-stwierdziłam.
-Może, dobra ja spadam do siebie. Paa.-powiedziała i pocałowała mnie w policzek.
Gdy Megg wyszła poszłam się umyć i przebrać w piżamę. Wyszłam spod prysznica i okazało się, że nie wzięłam piżamy z pokoju. No świetne - pomyślałam. Eh.. Okryłam się ręcznikiem i wyszłam z łazienki. Lou siedział na łóżku zawzięcie z kimś pisząc. Chciałam cicho wziąść to co chciałam i wrócić do łazienki. Szłam cichutko, na paluszkach i oczywiście musiałam wejść w szafkę. Dość, że wazon z kwiatami spadł i się rozbił to jeszcze myślałam, zę mi palec odpadnie. Lou tak się przestraszył, że telefon wypadł mu z rak. Podszedł do mnie, wzią na ręce i powiedział:
-Co ty byś be ze mnie zrobiła?
-Nie wiem, pewnie bym nie przeżyła.- powiedziałam i wpiłam się w jego usta.
On odwzajemnił pocałunek. Po tych czułościach poszłam się ubrać, a pasiasty posprzątał szkło. Leżeliśmy w łóżku rozmawiając o wszystkim i o niczym. Marchewek opowiedział mi o One Direction jak to było na prawdę Mówił też o Larrym i o tym, że Harry to jego najlepszy przyjaciel. Lou tak mówił, a ja powili zasypiałam aż wreszcie Morfeusz zabrał mnie do siebie.
Rano wstałam. Louis dziwnie mi się przyglądał.
-Co się tak na mnie patrzysz ? - zapytałam
-Bo jesteś śliczna. - odpowiedział i pocałował mnie w czoło.
-Kiedy będzie śniadanie ?- spytałam.
-Za 15 minut. Idź się ubierz i zejdziemy na dół.-powiedział.
Wstałam z łóżka i zaczęła grzebać w szafie. Wygrzebałam to i poszłam do łazienki. Ubrałam się, włosy poczesałam, a rzęsy podciągnęłam tuszem. Wyszłam z łazienki, a Lou znowu z kimś pisał. Podeszłam od tyłu i zapytałam :
-A z kim ty tak piszesz ?
Pasiasty znowu się przestraszył.
-Yyy... z... Lotte (siostra Lou) - powiedział z lekkim zdenerwowaniem.
-Aa dobrze, idziemy ? -zapytałam.
Tak, chodźmy. -powiedział, złapał mnie za rękę i wyszliśmy.
Na dole spotkaliśmy się z reszta. Megg szła za rękę z Zaynem... Omg !! Mówiłam że będą razem. Na śniadanie były pysze omlety. Po posiłku chłopaki musieli jechać do studia. Więc ja, Megg i Dan poszłyśmy na zakupy. po galerii chodziłyśmy chyba z 3 lub 4 godziny. Jeszcze poszłyśmy do Starbucks a później chłopaki po nas przyjechali. Jechaliśmy busem, gdy lokers wpadł na pomysł żeby pójść dziś na imprezę wszyscy się zgodzili. O 19 mieliśmy się spotkać przy wyjściu. bardzo się cieszyłam, ale chyba jednak nie potrzebnie. Ta impreza odwróciła moje życie o 180 stopni..
**1 h przed imprezą**
Na imprezę przygotowywałam się około 1,5 godziny. Gdy byłam z dziewczynami na zakupach, wtedy jak chłopcy nagrywali nową piosenkę kupiłyśmy sobie sukienki, którą dziś ubrałyśmy. Ja miałam taką beżową z brązowym paskiem, do tego bransoletka beżowo-brązowa, brązowe baleriny i torba tego samego koloru. Dan kupiła sobie krótką czarną spódniczkę bordową bluzkę, która odkrywała brzuch, czarne buty na obcasie i kolczyki - czerwone serduszka. Megg wybrała sobie ciemnoniebieską sukienkę, a do tego granatowe koturny, torebkę tego samego koloru i złotą biżuterię. Całość wyglądała tak: Dan, ja i Megg. Gdy spotkaliśmy się z chłopcami przy wyjściu wszyscy w tym samym momencie powiedzieli długie woooooooow ! Ten wieczór zapowiadał się cudownie. Chłopcy zamówili limuzynę, która zawiozła nas pod club. Wysiedliśmy i Lou złapał mnie za rękę, Liaś Dan, a Zayn Megg. Harry dla jaj przytulił si ę do Nialla mówiąc, że to jego dziewczyna. Wszyscy wybuchliśmy śmiechem. Lokers, Zayn, Niall i Lou od razu zamówili sobie po drinku mówiąc przy tym, że mają zamiar spić się w 4 dupy. Ja miałam tylko nadzieję, że jakoś doprowadzimy ich do hotelu. Tańczyłam z Megg i Dan, później dołączy się do nas Niall. Po chwili Liam tańczył z Danielle, Megg z Zaynem, a Lou gdzieś znikną. Później poszłam w obroty z Harrym, następnie z Liasiem, z Louim, a na koniec z Zaynem. Tańczyłam jeszcze wolnego z pasiastym, gdy dostał sms'a i powiedział:
-Sorry, ale muszę gdzieś wyjść.-powiedział i poszedł, a ja zostałam sama jak palec. Posmutniałam, podeszłam do baru i zamówiłam nie wiem, którego już drinka. Byłam nieźle spita zresztą tak jak reszta. Siedziałam tak i myślałam o Lou. Prawie cały czas go nie było, teraz znowu gdzieś poszedł. Tańczyłam z nim tylko 2 razy. Pomyślałam że pójdę się przewietrzyć. Wyszłam przed budynek i nie wierzyłam własnym oczom. Louis całował się z jakąś inną laską. Łzy od razu napłynęły mi do oczy. Odwróciłam się i już miałam biegnąć, gdy wpadłam na kogoś. Po chwili okazało się, że był to Niall. Próbowałam się mu wyrwać, ale bez skutku.
-Julka ! Powiedz, co cię stało? - krzyczał Niall, a ja nic mu nie odpowiedziałam. On w pewnym momencie zobaczył pasiastego i tą szmatę i bez słowa przytulił mnie najmocniej jak tylko mógł. Nie chciałam wracać do środka, więc zostałam na dworze, a Niall został ze mną. Był bardzo miły. Cały czas mnie pocieszał i mówił, że niedługo wszystko się wyjaśni i będzie dobrze.
~~Oczami Niall'a~~
Było mi przykro z powodu Julki. To taka wspaniałą dziewczyna, a Lou po prostu lizał się z jakąś inną laską. Byłem na niego wściekły. Jak on mógł ją zdradzić !? Tak się zamyśliłem, że nawet nie zauważyłem, że dziewczyna zasnęła oparta głową o moje ramię. Zamówiłem taksówkę, wziąłem ją na ręce i wpakowałem do samochodu. Pomyślałem że na pewno nie chciałaby spać z Lou w jednym pokoju, więc przenocowałem ją u mnie.
**Rano**
~~Oczami Julki~~
Obudziłam się nie w swoim pokoju. Strasznie bolała mnie głowa. Wstałam i zakręcił mi się w głowie, prawie spadłam, lecz ktoś mnie złapał. Był to Niall. Okazało się, że Niallerek był taki dobry, że przenocował mnie u siebie.
-Dzień dobry. Jak się spało ? -zapytał.
-Cześć. Dobrze, a tobie ? -odpowiedziałam i złapałam się za głowę.
-Chcesz tabletkę ?-zaniepokoił się chłopak.
-Tak poproszę.-powiedziałam i posłałam mu uśmiech. On odwzajemnił go i poszedł po lekarstwo. Po chwili przyszedł z jakimś proszkiem i wsypał go do szklanki po czym podał go mi.
-To jest ohydne, ale wypij, pomoże ci.-powiedział.
-Ok.-zbliżyłam substancję do ust i myślałam, że zwymiotuję. To coś było obrzydliwe, gorzkie, mdłe ,it.
-Fuuu!-krzyknęłam.
-Mówiłem, że jest ohydne, ale pomaga.-powiedział i uśmiechną się blondyn.
-Jesteś głodna ?-zapytał.
-Taak!!-od razu mu odpowiedziałam.
-To choć na dół.-powiedział.
-Dobrze, tylko się ogarnę.-zgodziłam się.
Wstałam z łóżka i poszła do łazienki i wtedy sobie przypomniałam, że nie mam tu żadnych ubrań.
-Niall, mam do ciebie prośbę.-powiedziałam.
-Tak, co się stało ?-zaniepokoił się blondyn.
-Nobo ja tu nic nie mam. Wszytko zostało u .. -urwałam.
-Wiem, zaraz wracam.-powiedział i wyszedł.
Nie czekałam długo. Za chwilę Niall przyszedł z całą moją torbą.
-Proszę. -powiedział i uśmiechną się.
-Jak ty ? On ci pozwolił wziąść moje rzeczy ? A myślałam, że mu na mnie przynajmniej jeszcze troche zależy.-powiedziałam, a łzy zaczęły cisnąć mi się do oczu.
-Proszę, tylko nie płacz. On nie jest wart twoich łez.-powiedział, podszedł do mnie i otarł opuszkiem moje łzy. Wtuliłam się w niego i zaczęłam płakać.
-Cii.. Już dobrze. Nie płacz, bo ja zacznę.-powiedział i zaczął głaskać mnie po głowie.
Oderwałam się od niego i poszłam się przebrać. Wyglądałam jak jakiś potwór ! Rozmazany makijaż, rozczochrane włosy i wgl. masakra. Zmyłam makijaż i ubrałam się w dżinsową koszulę, brązowe rurki i granatowe vansy. Ogólnie wyglądało to tak. Rzęsy podciągnęłam tuszem, a z włosami nic nie robiłam tylko je rozczesałam. Wyszłam z łazienki i pierwsze co zobaczyłam to to, że Niall gdzieś wyszedł. Zdziwiłam się i usiadłam na łóżku. Po chwili drzwi się otworzyły, a w nich stał.. Louis.
-Co ty tu robisz !?-krzyknęłam.
-Z ty?! Zdradzasz mnie z nim tak !? Ty szmato! -krzykną mi prosto w twarz.
Coo!? Nie ?! To ty mnie zdradzasz!! -wydarłam się i dałam mu z liścia. Zamachną się i..uderzył mnie aż poleciałam na łóżko Za chwilę wpadł Niall i przywalił gnojowi prosto w twarz. A ten upadł na ziemie. Wstał, a blondyn wyprowadził go z pokoju. Szybko do mnie podbiegł i powiedział:
-Nic ci nie jest. Przepraszam to moja wina.
-Strasznie boli mnie buzia. Niall, to nie twoja wina.-powiedziałam i złapałam się za policzek.
-Przepraszam.-powiedział i przytulił mnie.
Wtuliłam się z niego i zaczęłam płakać jak małe dziecko. Po chwili jego koszulka była mokra.
-Proszę cię, nie płacz. Obiecuje ci, że już nigdy nikt cie nie skrzywdzi.-powiedział.
-A..ale, o..on naz..zwał mnie szma...ma...szmatą.-wydukałam i zaczęłam jeszcze bardziej ryczeć.
-Proszę, przestań. On jest kompletnie pijany. Nie przejmuj się.-pocieszał mnie.
-Niall, jak mam się nie przejmować jak on pierwsze mnie zdradził, a teraz jeszcze, tak mnie nazwał?-powiedziałam.
-Wiem, że to jest trudne, ale spróbuj zapomnieć. Jak chcesz możemy wrócić do Londynu i mogę mieszkać z tobą jak długo będziesz chciała.
-Naprawdę? Zrobisz to dla mnie ? A co będzie z wywiadami, koncertami, itp. ?-zdziwiłam się.
-Koncertów nie mamy puki co, a co do wywiadów to chłopaki coś wymyślą.-odpowiedział mi z uśmiechem.
-Dziękuję, kochany jesteś.-powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
-A tak w ogóle to przyniosłem ci śniadanie.-powiedział.
-A ty? Nie jesz?-zdziwiłam się.
-Jadłem wcześniej, a teraz nie jestem głodny.
-Niall Horan nie jest głody ? To nowość.-zażartowałam.
-Widzę, że wraca ci humor, to dobrze.-odpowiedział mi.
Po śniadaniu zaczęliśmy się pakować. Ja w zasadzie byłam już spakowana, tylko kilka rzeczy wystarczyło wrzucić do torby. Niall jeszcze kupił bilety. Pomogłam mu i poszliśmy się wymeldować z hotelu. Przed budynkiem było pełno fanek, które zrobiły nam zdjęcia co nie było dobre. Zamówiliśmy taksówkę i na lotnisku byliśmy za 15 minut. Od razu poszliśmy tam gdzie daje się walizki i zajęliśmy miejsca w samolocie. Prawie cały lot przespałam oparta o Nialla.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Podoba się ? ^^ Szybko napisałam ten rozdział. w jeden dzień, a dokładnie to wczoraj^^ Taak miałam wenę xD Masiw tenk ju !! wooow ! 23 komenty !! Kocham was!!!
6 komentarzy = 6 rozdział c:
Nikaa xoxoo
Podoba się ? ^^ Szybko napisałam ten rozdział. w jeden dzień, a dokładnie to wczoraj^^ Taak miałam wenę xD Masiw tenk ju !! wooow ! 23 komenty !! Kocham was!!!
6 komentarzy = 6 rozdział c:
Nikaa xoxoo
Uwaga!!
No to tak.. Zgłosiłam bloga do konkursu na blog roku 2012. Wiem, ze dopiero zaczynemy, le spróbowac zawsze można ;> Tu macie link do zgłoszenia ;D http://blogroku.pl/2012/kategorie/one-direction-story,5s,blog.html
Musiałam to udostępnić ;>
Nikaa xoxo
Musiałam to udostępnić ;>
Nikaa xoxo
wtorek, 1 stycznia 2013
Rozdział 4 ^^
Nie jechaliśmy długo. Na miejscu Lou znowu otworzył mi drzwi i zawiązał mi czarną chustkę na oczy. Prowadził mnie przed siebie. Doszliśmy na miejsce, coś cudownie pachniało. Lou zdjął mi opaskę i moim oczom ukazał się piękny widok. Jeden niewielki stolik z dwoma krzesłami stał na środku ślicznie oświetlonego tarasu. Wokół rosła jakaś roślinka z kwiatkami. Stół zdobił pysznie przypieczony kurczak z ziemniakami i oczywiście marchewką ;D Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy jeść. Po chwili przyszedł skrzypek i zaczną grać. Przysłuchawszy się melodii, jadłam. W pewnym momencie Lou zaczęłam rozmowę Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Loui wygłupiał się jak tylko mógł. Świetnie się dogadywaliśmy. Było cudownie, ale wszystko kiedyś się kończy. Mr.marchewka odwiózł mnie do domu. Stanęliśmy przed budynkiem i nie wiedzieliśmy co teraz zrobić Wreszcie Lou podszedł i przyciągną mnie do siebie. Nasze usta się zbliżały. Dzieliło nas zaledwie kilka centymetrów. Już mieliśmy się pocałować, ale z domu wyszła Megg i zdarła się:
-No całujesz ją czy nie ?!-zniecierpliwiła się Megg.
I w końcu się to stało. Nasze usta się złączyły. Cały świat dosłownie wirował. Po minucie odkleiliśmy się od siebie i rozeszliśmy. I teraz wiem, ze to był najlepszy wieczór w całym moim życiu.
~Rano~
Wstałam ok. 11 i od razu spojrzałam na telefon. Miałam sms od Louiego.
Hei miśku. Wstałaś już? Może się spotkamy?
Odpisałam mu:
Wstałam;) Dobrze, a gdzie i o której?
Może w parku o 14 ?
Dobra, a teraz zmykam na śniadanie ;*
Smacznego;*
Zeszłam na dół, a w kuchni czekała na mnie Megg
-Dzień dobry kochana.-Przywitałam się.
-cześć, co dobrego dzisiaj dla mnie przygotowałaś ?-zapytałam.
- Ja? Tobie? hahahaha Nie no żartuje :P-zażartowała brunetka.
- Ale serio coś dla mnie masz ?-zniecierpliwiłam się.
- Noo... Mam dla cb Naleśniki z Nutellą.-powiedziała Megg.
- Mmm...Dawno ich nie jadłam.-odpowiedziałam jej.
- Wiem, dla tego je zrobiłam, chciałam uczcić twojego nowego chłopaka -Stwierdziła Bad Girl.
-Dzięki. To zabierajmy się jak najszybciej do jedzenia bo jestem głodna.-pośpieszyłam ją.
-Ale ty się nie boisz o wasz związek?-zapytała dziewczyna.
-Ale o co ci chodzi?-zapytałam zdziwiona.
-No o to,że on jest sławny, nie?-zapytała mnie Megg.
-No.-odpowiedziałam krótko.
-No i nie boisz sie, że on cie zdradzi? Na pewno on miał dużo innych dziewczyn. I jesteś pewna, że chcesz mu zaufać? Żebyś potem nie cierpiała.-stwierdziła dziewczyna.
Przestałam jeść na chwile i zastanawiałam się nad jej słowami.
-Ja chce dla ciebie jak najlepiej.-powiedziała ciemnowłosa.
- Wiem.-odpowiedziałam jej ze smutkiem.
Nagle łzy mi zaczęły płynąć strumieniami. Zostawiłam jedzenie na stole, pobiegłam jak najszybciej do swojego pokoju i żuciłam się na łóżko Po chwili cała moja poduszka była mokra. Nagle zobaczyłam ze mam 2 nieodebrane połączenia od Louiego. Odłożyłam telefon i zadzwonił po raz 3. Nie wiedziałam czy odebrać, czy zignorować. Nawet nie wiem, w którym momencie odebrałam telefon.
Loui od razu poznał po głosie że coś jest nie tak.
-Co sie stało?-zaniepokoił się pasiasty.
-Nic.-odburknęłam.
-Ale ja wiem, że coś się stało i chce ci pomóc, bo zależy mi na tobie i nie chce żebyś cierpiała.-stwierdził Lou.
-To spotkajmy się za jakieś pół godziny przed bramą do parku.-powiedziałam.
-Dobrze.To do zobaczenia. Kocham cie paaa :*-zgodził się chłopak.
-Ja ciebie też paa :*-pożegnałam się.
Szybko się rozłączyłam, wzięłam ciuchy i pobiegłam do łazienki się ogarnąć. Jak skończyłam była 13:25, a z Louisem miałam się spotkać o 13:30, Wiec chwyciłam kurtkę i jak najszybciej wyszłam z domu. Doszłam tak punktualnie o ustalonej godzinie. Czekałam 15 min. i już miałam sie wracać kiedy nagle zobaczyłam Louiego jadącego rowerem tak szybko że prawie potrącił starszą panią.
-Przepraszam, że się spóźniłem, ale miałem wywiad i musiałem być chociaż na połowie, więc wyszedłem jak najszybciej mogłem.-wyjaśnił chłopak.
-A Paul nie jest zły, że wyszedłeś w połowie?-zdziwiłam się.
-Nie wiem, nic mu nie mówiłem, tak się spieszyłem do cb że aż zapomniałem.-wyjaśnił Loui.
Chwila ciszy.
-To nie zadzwonisz do niego?-zdziwiłam się.
-Za chwile bo teraz nie mam czasu, bo miałaś mi powiedzieć co się stało.-dopytywał się pasiasty.
-Usiądźmy.-stwierdziłam.
-Dobrze.-zgodził się chłopak.
-No bo chodzi o to, że ty jesteś sławny, masz dużo fanek i każda dziewczyna chciała by z tobą być.-wyjaśniłam
-Do czego zmierzasz. Chyba nie myślisz, że mógłbym cie zdradzić. Nawet mam dla ciebie dobra wiadomość.-odpowiedział Lou.
-Jaką?-zdziwiłam się.
-Jadę w trasę i...-powiedział spokojnie brunet.
Mi już łzy naleciały do oczu kiedy nagle Louis wykrzykną:
-I możesz jechać z nami !!
Nagle łzy zaczęły mi się cisnąć do oczu, ale nie ze smutku tylko ze szczęścia.
-Czego płaczesz ? Nie cieszysz się ?-zasmucił się pasiasty.
-Właśnie dlatego płacze, ze szczęścia !-wyjaśniłam.
**ok. tydzień później**
Chłopcy i ja już jutro wyjeżdżaliśmy. Poznałam chłopców i tak jak Lou mówił to wielcy debile. Nie umieją wysiedzieć 5 minut w spokoju. No moze oprócz Liama, bo tak na prawde to on ich wszystkich pilnuje. Przez ten cały czas mieszkałam u Lou. Stałam przed szafą kompletnie nie wiedzc w co się ubrać. I wtedy ktoś obją mnie w talii. Wiedziłam, że to on. Poczułam zapach jego cudownych perfum. Lou zaczą całować mnie po szyji schodząc do obojczyka. Uwielbiałam jak to robi. Odwróciłam sie, a on powiedział:
-Jesteś taka śliczna, kocham cie.
-Dziękuje, ja ciebie też ;*
-jesteś głodna ?
-troszeczkę
-To choć do kuchni, zrobiłem ci śniadanie.
Wreszcie ubrałam się w klik Lou bardzo się postarał, na stole leżał były nałożone naleśniki z bananami i czekoladą. Jedliśmy w ciszy. Po śniadaniu poszłam z mr. Carrot do salonu. Oglądaliśmy jakiś nudny serial. Zadzwonił dzwonek do drzwi i juz miałam wstać otworzyć, gdy rzekomy gość sam wszedł. Tym gościem, a raczej gośćmi okazał się reszta zespołu ;>.
-A wy coś się tak obijacie? Idziemy przed wyjazdem pokazać dziewczyną Londyn. Co wy na to ?-zachęcał nas Niall.
-Ja jestem za.-odpowiedział mu Louis.
- Ja też-zgodziłam sie.
-No to zbierajcie się ;>-powiedział Harry.
Poszłam do pokoju i założyłam to Rzęsy lekko podciągnęłam tuszem,a na usta nałożyłam wiśniowy błyszczyk. Ogólnie wyglądałam nawet dobrze. Na dole czekali na mnie Zayn, Liam z Danielle,Louis Niall, który oczywiście coś jadł, i Megg. Złapała, Lou za rękę i wyszliśmy. Pogoda była świetna. Słońce świeciło, co było dziwne w Londynie. Pierwsze poszliśmy na Londyn Eye. Wsiedliśmy do małych wagoników po 2 osoby. Ja z Lou, Liam z Dan, Zayn z Megg, a Niall musiał usiąść sam, ale dołączyła się do niego bardzo ładna blondynka. Panorama Londynu bardzo mi się podobała.
~~Oczami Nialla~~
Dosiadła się do mnie śliczna blondynka. Pomyślałem żeby do niej zagadać.
-Hej, jestem Niall, a ty?-powiedziałem.
-Hej, Hanna miło cię poznać.-przywitała się dziewczyna.
Rozmawiałem z nią cały czas, wymieniliśmy się numerami no i musieliśmy się pożegnać Ona poszła w swoją stronę, a ja w swoją.
Później pokazaliśmy dziewczyną resztę Londynu i poszliśmy na lodyy *___* Mmm.. Pycha ! Uwielbiam lody, wziąłem 5 gałek, Chłopaki po 3 a dziewczyny po 2. Po pysznym deserze poszliśmy do parku. Nie mogłem przestać myśleć o Hannah, była taka śliczna i miała takie wielkie niebieskie oczy. Czy ja się zakochałem ?
**Następny dzień**
~~Oczami Julki~~
Obudziłam się o 7.00 o 9.30 mieliśmy samolot. Obudziłam Lou i poszłam do łazienki, ubrałam sie w to ,rozczesałam włosy i spięłam je w koka. Zjedliśmy śniadanie i o 9.15 pojechaliśmy do Liama, bo tam mieliśmy się spotkać. Zamówiliśmy dwie taksówki. Ja pojechałam z Lou, Megg i Zaynem, a reszta czyli Niall, Danielle i Liam drugim samochodem. Gdy byliśmy już u Liasia wszyscy byli gotowi. Znowu wsiedliśmy do samochodów i pojechaliśmy na lotnisko. Był tam straszny tłum. Pełno ludzi, fanek piszczących na widok chłopców i w ogóle masakra. Na szczęście mieliśmy ochroniarzy, którzy czekali na nas na miejscu. Dopchaliśmy się do miejsca gdzie daje się walizki itp. Usiedliśmy wygodnie w samolocie chłopców i zaczęliśmy nową przygodę...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak wam się podoba ? Co sądzicie o nowej bohaterce ? Długo jej z nami nie będzie ;> Baaardzo wam dziękuję za 18 komentów i za prawie 400 wejść!! Kochaam was !!
5 Komentarzy = 5 Rozdział <33
Nikaa xoxo
I jak wam się podoba ? Co sądzicie o nowej bohaterce ? Długo jej z nami nie będzie ;> Baaardzo wam dziękuję za 18 komentów i za prawie 400 wejść!! Kochaam was !!
5 Komentarzy = 5 Rozdział <33
Subskrybuj:
Posty (Atom)
